Tu jesteś: Medcentre | Medycyna w pigułce  »  Porady  »  Finanse i zdrowie. Jak zdrowie rujnuje domowy budżet?

Finanse i zdrowie. Jak zdrowie rujnuje domowy budżet?

Opublikowano w kategorii Porady       
Finanse i zdrowie. Jak zdrowie rujnuje domowy budżet?

Problemy ze zdrowiem zawsze generują dodatkowe wydatki. Tym bardziej, że z reguły są to wydatki nieprzewidziane w domowym planie budżetowym. Niestety, pieniądze wydawane na leczenie i lekarstwa często przekraczają nasze możliwości finansowe.

Na kasę lub prywatnie – czy jest wybór?

Publiczna służba zdrowia nie gwarantuje obniżenia kosztów leczenia ani jego skuteczności. Codziennie przekonują się o tym tysiące Polaków, którzy bez rezultatu próbują skorzystać z porady lekarskiej w ramach NFZ. Na bezpłatną wizytę trzeba czekać średnio kilka miesięcy, a najmniej kilka tygodni. Jeśli ktoś ma naglącą dolegliwość lub poważnie choruje musi więc wybrać się do lekarza prywatnie.

Koszt pojedynczej konsultacji u specjalisty wynosi przeciętnie 60-150 zł, co jest już pewnym uszczerbkiem na domowym budżecie. Po wizycie pozostaje też wykupienie leków i suplementów. Niezależnie od tego, co nas dopadło: przeziębienie, grypa jelitowa czy grzybica stóp, od lekarza wychodzimy z plikiem recept i zaleceniem wykupienia co najmniej kilku lekarstw.

 

Okres przeziębień – drenaż portfela

Sezon infekcyjny w pełni. Kolejki do aptek z tygodnia na tydzień wydłużają się, a klienci uzupełniają domowe apteczki o nowe lekarstwa.

Przeciętna polska rodzina wydaje na cele zdrowotne (leki, wizyty u specjalistów, suplementy) więcej niż na żywność ( odwiedź Vitalogy i sprawdź domowe sposoby na przeziębienie). W okresie jesienno-zimowym, kiedy dopadają nas infekcje, zostawiamy w aptekach kilka miliardów złotych, głównie na preparaty bez recepty.

 

Terminy badań kontra domowy budżet

Prawdziwe schody pojawiają się jednak, gdy potrzebujemy specjalistycznych badań czy zabiegów. Nawet badania niezbędne do ustalenia diagnozy nieraz wymagają od nas dopłacenia z własnej kieszeni. Przykładowo, rezonans magnetyczny, który bardzo często jest jedynym sposobem ustalenia przyczyn naszych dolegliwości, prywatnie kosztuje ok 400-600 zł.

Tymczasem termin oczekiwania na to badanie w ramach kontraktu z NFZ wynosi co najmniej kilka miesięcy, a nawet rok! Mnóstwo pieniędzy zostawiamy też w gabinetach stomatologicznych, w których refundowane są jedynie podstawowe zabiegi, a materiały do ich wykonania (chociażby plomb) są tak kiepskiej jakości, że prawie nikt się na nie decyduje.